Pierwszy Eurotrip do Anglii, wybrzeże Kornwalii i bus jako dom na kółkach. Promem przez Holandię, potem dzikie plaże, kilkunastometrowe przypływy, ucieczki przed falami i surowe piękno klifów. Stonehenge, Avebury, stare kamienne kręgi i dziesiątki portowych miasteczek, gdzie czas płynie inaczej. Zachody słońca przy oceanie, zimne poranki i wrażenie, że to podróż, która zmienia więcej niż tylko miejsce, w którym się znajdujesz.
“Podróżowanie nie polega na przemieszczaniu się z punktu A do B. Chodzi o to, co dzieje się pomiędzy.”
Ta relacja wciąż powstaje. Jeśli chcesz być pierwszą osobą, która ją zobaczy, zapisz się na mój newsletter!